Kurpie Kurpiowska Puszcz Zielona
Google
kurpie.com.pl internet

.

Webmaster: Zdzisław Bziukiewicz

tel. 0607-676356

 

Dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych  w www.kurpie.com.pl jest zabronione bez zgody właściciela. Podstawa prawna: art. 25 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

 

Copyright kurpie.com.pl / Zdzisław Bziukiewicz 2007

Kurpie - informacje
Kurpie - informacje

(……..)

Ks. B. Ostrzykowski przy opisie Brańszczyka, nad Bugiem i okolic (1856) powiada; „Gleba ziemi chociaż nie w zupełności odpowiedniej bo piaski nadrzeczne nieco ziemi zajmują, w większej jednak części wydaje piękną pszenicę, żyto i inne gatunki zboża. Drzewa i łąk jest obfitość, że na kilka mil okolicę temi przedmiotami zasilają. Ryb, pszczół, jest pod dostatkiem i wielka w tej okolicy sposobność hodowania bydła i koni; kamień wapienny dostarcza środków łatwych do murowania, przy obfitym zasobie gliny zduńskiej cegielnie tutejsze dobrą wypalają cegłę. Rzeka spławna. Z jednej strony, a z drugiej droga bita (szosa) od Warszawy do Wilna wiodąca, ułatwiają handel, ku któremu wyróbka drzewa do spławu i fabryki klepek, statków i innych przedmiotów dzielnie dopomagają. Zdaje się, że z tej przyczyny lud tutejszy posiadający łatwość wyżywienia, mimo wrodzoną czerstwość, mocną budowę ciała i zdrowie, spuszczając się na los, niema chęci do pracy, bo każdy od dziadów i naddziadów przyzwyczajony błąkać się po lasach, w krótkiej szarej katance i lekkich łapciach, z torbą, siekierką u pasa, w okrągłym kapeluszu, fuzyą uzbrojony, taką ma chęć niepojętą do polowania, łowienia ryb, pszczół podbierania, że mu się zdaje, iż nie siejąc ani orząc, jak Izrael w ziemi obiecanej, może bez pracy siebie i własną wyżywić rodzinę. Z tej to przyczyny nałogowego opuszczenia na małem przestaje, idzie o godzinie 10-tej (z rana) do roboty i schodzi z niej zawczasu, ani go większy zysk ani żadna namowa do przełamania tego nałogu nie powiedzie. Niema przeto zamożności w domu tutejszego włościanina; ale za to zastępuje ochędustwo wzorowe; - parę fałdzistych sukman, kilkadziesiąt koszul, a wszystko własną jego żony ręką wyrobione, parę koni, kilka krów, składają jego dobytek; on zaś choćby miał pieniądze, tych przed światem nie wyda; zachowane w głębokim dole często stają się własnością ziemi. Kiedy .Kurpiowi wydostarcza chleb czarny dobrze upieczony, a przy nim wódka z miodem, wtedy śpiewa wesoło po lesie i w piosnkach swoich biedę kwiecistej przyrodzie powierza, wieczór pochwala Boga i smacznie – choć w marzeniu o nowej biedzie swojej jutrzejszej – zasypia.

Mimo to wszystko, lud ten w przemyślę innych mieszkańców kraju przechodzi, jest filuterny, spekulacyjny, cnotliwy, ale nie gościnny; lubi kłamać, wykręcać, - jednak się strzeże występków. Podpalania, zabójstwa, w naszej okolicy nie znają, bo Kurp woli darować winę, niżeli się mścić zajadliwie. Przy weselnym lub pogrzebowym obrzędzie, nie obejdzie się bez gorzałki; tą się też wywiązuje nowonarodzonemu dziecięciu i pomarłemu ojcu lub matce. Rysy ludu naszego są kształtne. Włościanie tutejsi Bogu tylko i dobroczynnej naturze polecając własne kłopoty, w nieszczęściu idą. do kościoła, w chorobie do plebana; tam ułagadzają wydarzone przypadki i niedostatek, tu znajdują doktora i aptekę, a jeżeli konieczna rada zwraca ich kroki do medyka, to przyniesioną receptę (zamiast ponieść do apteki) kładą, za belkę domu, i mówią, że doktór dał jakąś kartkę, ale ta nic nie pomaga. Wielu umieją czytać i pisać, a znowu mają starszych sołtysów, którym więcej ufają; wierzą radzie pana; ci są pomiędzy nimi wyrocznią, sprawy godzą i niepewne rozstrzygają zawikłania; nie lubią kłótni, a w razie zajścia jakiego, wydostarcza im dekret zaufanego sołtysa. (Szczegóły tu podane, iż lud tutejszy nie jest mściwym ani kłótliwym, dowodziłyby, że wady cechujące Mazura nie są bynajmniej powszechnymi).

Ludność mazowiecka od Broku, Ostrowa, a po części i z okolic Różana., osiadła w pośrodku dawnych puszcz i lasów, niegdyś w posiadaniu biskupów płockich zostających, oddalona od ruchu miast i z przyroda jedynie obcujaca, nosiła na sobie cechę  pewnej niepodlegości. W ciągu ostatnich dwóch stuleci, gdy królowie polscy zjezdżali tu do swych myśliwskich dworów i bobrowni na rowy, obowiązany lud ten był stawać do północy w obławach, dostarczać skór na futra, oddawać od wydzianych barci miary miodu i wosku. Posiadając równie jak i ostrołęccy Kurpie broń palną, do której użycia ma niezmyślny pociąg, wyśledzi on każdą kunę i tchórza, i tropi je dopóki nie pochwyci. Od dawna we wszystkich okolicznych dobrach oczynszowany, wyrzekłszy się nałogowego pijaństwa, zamiłował pracę, stał się rządnym i oszczędnym. Ubiera się skromnie lecz czysto, je zdrowe i posilne pokarmy, i rozrzutnym staje się wtedy tylko, gdy chodzi o postawienie wygodnego domu mieszkalnego i innych budowli, utrzymania ładnych koników i sprawienia zgrabnego wózka do wyjazdu, co stanowi miarę zamożności jednego gospodarza od drugiego. (Jakkolwiek lud ten zamieszkuje ziemie na południe od dzisiejszej puszczy czyli krainy Kurpiów się rozciągającą, nosi on często takie miano Kurpiów: wówczas szczególnie, gdy obuwa nogi swoje w łapcie z lipowej kory: noszących natomiast buty nazywają skórzakami).

Mimo że rozsądkiem, trafnością sądu, bystrem rzeczy pojęciem i chłopskim zdrowym rozumem, posuniętym aż do przebiegłości przewyższa on inną, a osobliwie południową ludność Królestwa, wszelako (wedle powszechnego zdania) nie dorównywa jej w gościnności, uczynności, ani w serdecznem uczuć wylaniu. Główną, acz lekką tej ludności (o ile nie siedzi ona na roli) robotą jest: furmanić, spławiać drzewo, polować i ryby łowić.

Skłonną jest ona do pewnej ostentacyi więc i do zazdrości; skoro, Kurp brodzki (bo tak ich czasami nazywają) zobaczy u sąsiada porządną kolasę, zaraz czuje chętkę kupić sobie lub sporządzić taka samą. Nie brak też dumy i przeceniania własnej swej osoby. Więc gdy ma on jaką sprawę w sądzie o zwrot kosztów lub zapłatę, nierzadko wymykają się z ust jego słowa: "Ja nie dbam, byle tylko moja była góra, ja biednemu dam te pieniądze."

(……..)

 

 

 

Laura Bziukiewicz w TVP2 - Pytanie na śniadanie - Kolczyki frywolitkowe

Kurp brodzki

Mazowsze stare -  wg. Oskara Kolberga – 1886 r.

(Fragment).

Frywolitki i sztuka Laury Bziukiewicz
Kurpiowska Puszcz Zielona
Kurpiowska Biżuteria
Kurpiowskie ozdoby Wielkanocne
Kurpiowskie zdoby na Bożenarodzenie

Muzeum Kurpiowskie

Lekcje i pokazy

Regulaminy

Cennik

Biblioteka kurpiowska

Foto - Muzeum

Jak do nas dojechać

U stolarza i cieśli

U szewca i rymarza

W domu

W zagrodzie

U kowala

Kontakt z nami

Rzemiosło

W stajni i powozowni

Tkactwo

Strój

U bartnika

Kurpie.com.pl/strona główna

Muzeum Kurpiowskie

Lekcje i pokazy

Jak do nas dojechać

Kontakt z nami

Kurpie - Puszcza Zielona

Zdzisław Bziukiewicz

Galeria Foto z Kurpi

Wyroby ludowe z Kurpi

Bursztynowe wyroby z Kurpi

Laura Bziukiewicz

Historia i etnografia Kurpi

Folklor Kurpiowski

Gwara Kurpiowska

Bursztyn Kurpiowski

Skanseny i muzea

Wielkanocne Etno-Kurpie

Etno-Kurpie na choinkę

Prasa, TV, filmy o nas